Ostre koło – ewolucja
Niestety, jest to ewolucja, która podąża w złym kierunku, ale co zrobić, potrzebna jest kasa na sprzęt foto i teraz to jest priorytet, ale jeśli w tym roku przejadę na rowerze minimum 2000 km, wtedy tez trochę projekt z ostrym przyspieszy – przynajmniej taką mam nadzieję:)
Z Kubą się już dogadałem i od marca zaczynamy jeździć regularnie.
Zgadzam się, 2000 km to nie jakaś rekordowa ilość, ale od czegoś trzeba zacząć, a roweru nie traktuję wyczynowo, czy sportowo amatorsko, a czysto dla przyjemności, co większość czasopism rowerowych pomija, dosyć często, skłaniając się ku stwierdzeniu, że rowerzysta = zawodnik startujący w maratonach, wyścigach itd.
Czysta przyjemność pedałowania i jechania gdzie się chce w jakim tempie, jest bardzo często pominięta.
W każdym razie… 2000 km czeka;)